Więcej szczegółów o nowej wersji Windows Live Sync

Microsoft zaczął wreszcie ujawniać informacje o nowościach w Windows Live Wave 4. Najpierw mówił o Hotmailu, potem Messengerze, aż w końcu udostępnił informacje o wszystkich produktach. Niewątpliwie najciekawszą usługą w wersji Wave 4 jest Sync. Dlaczego? Otóż jest to niejako finalna wersja usługi Live Mesh. Microsoft postanowił porzucić usługę w jej dotychczasowej formie i zastąpić wspomnianym Live Mesh’em.

Co zmieniło się od ostatniego wydania Mesha’a? Przede wszystkim usługa jest teoretycznie zintegrowana ze SkyDriv’em. Dlaczego teoretycznie? Ponieważ na synchronizowane pliki możemy przeznaczyć tylko 2 GB z 25 dostępnych w ramach internetowego dysku Microsoftu. Poza tym, jeśli w synchronizowanych folderach mamy jakieś dokumenty, to nie będziemy mogli ich edytować za pomocą webowego Office’a. Pokazuje to, że integracja Mesh’a / Sync’a ze SkyDrive’em sprowadza się tylko wyświetlania folderów z obu usług na jednej stronie i nic więcej, a Microsoft po prostu nie chce się przyznać, że nie zdążył w wyznaczonym przez siebie terminie. Oprócz tego zlikwidowano mobilnego klienta, który był dostępny za czasów Live Mesh’a. Na pocieszenie, dla użytkowników Mac’ów mogę powiedzieć, że klienta dla tego systemu nie porzucono. Ale nie wiadomo czy pojawiły się jakieś nowe funkcje, ponieważ Microsoft na swoich stronach pisał tylko o oprogramowaniu dla swojego systemu.

Oprócz tego zlikwidowano wyróżnianie synchronizowanych folderów specjalną ikoną, panel z informacjami o ostatnich zmianach w danym folderze. Jak twierdzi Microsoft służy to uproszczeniu obsługi w pierwszym wydaniu i zastanowią się nad przywróceniem tych funkcji w kolejnych wersjach.

Czy pojawiło się w takim razie coś nowego? Tak, synchronizacja ustawień aplikacji. W tej chwili umożliwia synchronizację ulubionych z IE i preferencji Office’a. Nie wiadomo czy gigant z Redmond udostępni API deweloperom, dzięki czemu ta lista mogłaby się wydłużyć. Jeśli nie, bedzie to porażka jak brak obsługi webowego Office’a w synchronizowanych folderach.

Poza tym usprawniono funkcję zdalnego łączenia się z naszymi komputerami przez internet. Niestety niesprecyzowano, co dokładnie zostało ulepszone. Mam tylko nadzieję, że częstotliwość odświeżania ekranu już się nie resetuje do 60 MHz po połączeniu.

Osobiście uważam, że Microsoft zmarnował okazję do stworzenia usługi mającej możliwość pokonania konkurencji. W tej chwili oprócz funkcji zdalnego dostępu i synchronizacji ustawień dwóch własnych aplikacji nie wyróżnia się niczym …

Źródła: LiveSide.net, WinSupersite