Windows Live Hotmail „Wave 4”

Nowa wersja usługi Hotmail wprowadza wiele zmian. Microsoft wreszcie wziął się do roboty i postanowił dogonić konkurencję. Pojawiło się dużo nowych funkcji, również interfejs został nieco odświeżony.

Pierwszą rzeczą, którą zauważymy, jest Szybki podgląd. Jest to coś na wzór bibliotek z Windows 7. Gdy klikniemy, na któryś z nich na liście wiadomości zostaną pokazane tylko określone rodzaje wiadomości, np. z dokumentami Office’a czy powiadomieniami z serwisów społecznościowych.

Kolejną nową funkcją jest Aktywny widok, czyli możliwość podglądu, np. filmów z serwisu YouTube, do których linki są w mailu czy śledzenie przesyłki kurierskiej, której numer był w wiadomości (to drugie niestety nie jest dostępne w polskiej wersji) bez opuszczania strony Hotmail’a. W wypadku serwisów społecznościowych możemy także podejmować działania, np. zaakceptowanie zaproszenia do znajomości wprost z naszej skrzynki.

Na pasku narzędzi widać również nowy przycisk „Wyczyść”. Daje on nam dostęp do menu, w którym są polecenia pozwalające nam na manipulowanie wszystkimi wiadomościami w folderze, w którym się znajdujemy, np. możemy wszystkie skasować lub przenieść do innego katalogu.  Natomiast przy tworzeniu nowej wiadomości otrzymujemy możliwość załączenia do niej całego albumu fotograficznego, znajdującego się na naszym dysku SkyDrive (nie wiem dlaczego ta funkcja również została z polskiej wersji usunięta).

Z innych większych mogę wymienić integrację webowego Office’a (także wycięte z polskiej wersji). Z jego pomocą możemy podejrzeć zawartość załączonych do maila dokumentów czy dodać drobne poprawki i od razu odesłać nową wersję do współpracowników. Pojawiło się też wątkowanie wiadomości. Funkcja standardowo jest wyłączona, jednak wystarczy wejść do ustawień, włączyć jedną opcję i możemy cieszyć się (moim zdaniem) bardziej przejrzystą i uporządkowaną listą maili. Usunięto także reklamy dołączane do wysyłanych przez nas wiadomości.

Zmiany zaszły także w usłudze People, czyli innymi słowy liście kontaktów z Hotmail’a. Teraz sztuczny podział na kontakty z Messengera i z profilu został zniesiony, wszystkie znajdują się w jednej grupie. Poza tym wyświetlane są także kontakty z sieci społecznościowych, które połączyliśmy z naszym kontem, a nazwa usługi została zmieniona na Contacts. Gdy klikniemy na wybrany kontakt zostaniemy przeniesieni na jego stronę profilową (nawet jeśli dana osoba nie ma konta Windows Live). Moim zdaniem zmiana na plus, gdyż ujednolica interfejs.

Oprócz tego, aktualizacja wprowadza także zmiany na stronie domowej Windows Live. Stara lista ostatnich kilku wiadomości została zastąpiona skategoryzowanymi wiadomościami, np. Mamy 3 wiadomości z portali społecznościowych i jedną od kuriera. Oprócz tego w widżecie Hotmail’a pokazywane są również zbliżające się urodziny naszych znajomych. Pojawiła się też możliwość aktualizacji naszego statusu wprost ze strony głównej, natomiast z lewej strony wyświetlani są aktualnie dostępni  znajomi. Niestety w wyniku tych zmian zniknęła prognoza pogody.

Znaczącej przemiany doczekała się także mobilna wersja usługi Hotmail. Teraz jest „palcolubna”, także jej obsługa nie powinna nam sprawić większych problemów. Niestety, tak jak pozostałe mobilne wersje usług Windows Live, jest dostępna tylko dla posiadaczy urządzeń z system iOS, Windows Phone 7 i Android.

Ale nowa wersja poczty Microsoftu to nie tylko widoczne zmiany, pojawiło się także trochę nowości pod maską. Przede wszystkim webowy interfejs znacząco przyśpieszył, nie doświadczymy już „ociężałości” Hotmail’a. Oprócz tego wkrótce wprowadzone zostanie szyfrowanie połączenia (HTTPS) w czasie przeglądania naszych wiadomości, a nie tylko w czasie logowania. Kolejną nowością będzie możliwość synchronizacji naszego kalendarza, wiadomości i kontaktów za pomocą protokołu Exchange ActiveSync.

Niestety aktualizacja Hotmail’a pokazuje, że Microsoft dalej traktuje Polaków po macoszemu i tworzy sztuczne ograniczenia. Mimo, że mamy polską wersję SkyDrive’a, to nie możemy wstawiać albumów ze zdjęciami do maili. Mimo, że kilka firm kurierskich z USA działa również u nas, to nie możemy bez opuszczania Hotmail’a sprawdzić stanu przesyłki. Jedynie brak webowego Office’a mogę zrozumieć gdyż polska wersja nie została jeszcze wdrożona (chociaż w wypadku SkyDrive’a nie stanowiło to problemu).