Test nowego klienta poczty elektronicznej w Windows 10

Odkąd firma Microsoft zdecydowała się porzucić Outlook Expressa znanego z systemów Windows XP oraz starszych wydań, nie może się zdecydować na jeden program mający go zastąpić. W Windows Vista był to początkowo Windows Mail będący odświeżonym Outlook Expressem. W Windows 7 miał być to Windows Live Mail. W Windows 8.x zdecydowano się na bardzo prostą aplikację Metro. Natomiast w Windows 10 historia zdaje się zataczać koło – znów mamy do czynienia z odmianą Outlooka.

W ostatnich betach „dziesiątki” w ręce użytkowników trafił nowy klient poczty oraz aplikacja kalendarza w stylu Metro. Oba programy są dostępne w wersjach dla tabletów i komputerów oraz smartfonów. Oba noszą logo Outlooka. Są też instalowane w pakiecie razem z aplikacją do zarządzania kontaktami, w niej jednak nie ma nigdzie słowa o Outlooku.

Zrzut ekranu (1) Zrzut ekranu (2)

Tym razem szanse na sukces są większe. Przede wszystkim nowy prezes Microsoftu nie wydaje się zmieniać tak często zdania. Poza tym, aplikacje już teraz mają o wiele więcej opcji w porównaniu do „programików” z Windows 8.x i sprawają też wrażenie bardziej starannie wykonanych. W końcu ponownie (po oraniczeniu obsługi EAS jedynie do płatnych kont) działa synchronizacja kontaktów z Google i po raz pierwszy obustronna synchronizacja kalendarza (w 8.x nie można było dodawać wydarzeń). Jednocześnie o wiele lepiej nadają się do użytkowania na zwykłych komputerach (przyciski nie są juz tak ogromne, a Windows 10 pozwala na uruchamanie aplikacji Metro w oknach).

Nadal jednak nie jest to program idealny. Przede wszystkim do tej pory brakuje możliwości wyświetlenia wiadomości ze wszystkich kont na jednej liście (na dodatek przełączanie się między kontami nie zostało zbyt dobrze rozwiązane). Nowego Outlooka dla mas nadal nie da się też powiązać z poleceniem „Wyślij do > Adresat poczty” dla plików (choć to zapewne w większym stopniu wina Windowsa niż samego programu). Co gorsza, program zdaje się nie obsługiwać obecnie nawet systemowego mechanizmu udostępniania.

Zrzut ekranu (3) Zrzut ekranu (4)

Brakuje też zaawansowanych ustawień kont czy wyraźniejszego odróżnienia od siebie przeczytanych i nieprzeczytanych wiadomości. Dla osób mieszkających nad Wisłą ważne też będzie to, że obecnie nie działa wprowadzanie polskich liter (ale w betach Microsoft generalnie nie przykłada większej wagi do regionalizacji, więc zostanie to poprawione zapewne bliżej daty premiery).

Generalnie nowa aplikacja jest na pewno krokiem w dobrym kierunku, ale jeszcze wiele pracy przez programistami, zanim będzie można się w pełni chwalić następcą Outlook Expressa / Windows Mail / Windows Live Mail znanych z poprzednich wersji systemu.